I liga 4 kolejka spotkań
by Silver 2007-09-20 12:38:47 ..:::I Liga Rugby:::.. (odsłon: 8147)Ogniwo Sopot - Budowlani Łódź 17:58
Posnania Poznań - Folc AZS Warszawa 5:21
Lechia Gdańsk - WMPD PUDiZ Olsztyn 29:8
Juvenia Kraków - Skra Warszawa 12:5
Orkan Sochaczew - Arka Gdynia 0:48
Ogniwo Sopot - Budowlani Łódź 17-58 (3:24) (Kościelniak, Pantoł, Jarowicz)
Punkty dla Budowlanych: Grzegorz Dułka 15 (3P), Tomasz Grodecki (1K, 5 pd), Marek Mirosz 10 (2P), Kacper Ławski 5 (P), Michał Mirosz 5 (P), Andrzej Milczak 5 (P), Kamil Bobryk 5 (P)
Punkty dla Ogniwa: Robert Rogowski 7 (1K, 2pd), Robart Graban 5 (P), Marcin Malochwy 5 (P)
Orkan Sochaczew - Arka Gdynia 0-48 (niedziela, godz. 14.00; Michalik, Michałkiewicz, Malara)
Punkty dla Arki: Siergej Garkawyj 15 (3P), Waldemar Szwichtenberg 8 (4pd), Jacek Wojaczek 5 (P), Robert Andrzejczuk 5 (P), Kazimierz Raszpunda 5 (P), Sebastian Głuszek 5 (P), Karol Zakaszewski 5 (P)
Żółta kartka: Mariusz Polecki (Orkan)
Posnania Poznań - Folc AZS Warszawa 5-28 (0:21) (Szostek, Czyż, Wilk)
Punkty dla Folc AZS: Tomasz Gołąb 10 (2P), Adam Pałyska 8 (4pd), Aleksander Bartoszewicz 5 (P), Jarosław Zagozda 5 (P)
Punkty dla Posnanii: Marcin Szumiński 5 (P)
Żółte kartki: Arek Kwiatkowski, Jurij Buhało (obaj Posnania), Mariusz Liedel (Folc AZS)
Lechia Gdańsk - WMPD PUDiZ Olsztyn 29-8 (15:8) (Jarowicz, Kościelniak, Pantoł)
Punkty dla Lechii: Aschvetia Tornike 9 (1P, 2pd), Maciej Brażuk 5 (P), Bakuri Chubinidze 5 (P), Karol Hedesz 5 (P) i Piotr Piszczek 5 (P)
Punkty dla WMPD: Piotr Silwanowicz 5 (P) i Grzegorz Buczek 3 (K)
Juvenia Kraków - Skra Warszawa 12-5 (5:0) (Piotrowicz, Pawlik, Janeczko)
Punkty dla Juvenii: Mateusz Grun 10 (2P), Jarosław Tomcik 2 (1pd)
Punkty dla Skry: Wojciech Łukasiewicz 5 (P)
Żółte kartki: Zagórowski, Smoleń (obaj Juvenia)
Źródło: www.pzrugby.pl
Komentarze:
1-12 z 77
gracz , 2007-10-03 13:18:41
kiedy bedzie jakas wzmianka o najblizeszej kolejce...
Chrust , 2007-09-25 23:24:28
Kanada 12:12 Japonia
(Japonia zdobyła 7 pkt w 4 min doliczonego czasu gry!!!)
Kanada pkt: Riordan 5, Van Der Merwe 5, Pritchard 2
Japonia pkt: Endo 5, Taira 5, Onishi 2
Rumunia 14:10 Portugalia
Rumunia pkt:Tincu 5, Corodeanu 5, Dumbrava 2
Portugalia pkt: Ferriera 5, Malheiro 3, Cardoso Pinto 2
kibic , 2007-09-25 22:19:44
a Ty skoro wygłaszasz komentarze co do pisowni powinienes wiedziec ze poza tym piszemy oddzielnie
Mądralo!!!
mądry , 2007-09-25 19:40:41
pozatym jeżeli już jesteście tacy świetni to powinniście wiedzieć że pisze się ARTYKUŁ!!
gamonie...
Artykół , 2007-09-25 10:49:21
Gazeta Wyborcza:
"Nie ma innej dyscypliny, w której drużyny walczące o mistrzostwo świata pochodziłyby z
tak egzotycznych zakątków świata. Dla Polski to wskazówka, jak ruszyć z rugby.
SERWISY
Rugby
Samoa - państewko w Oceanii, tworzą je dwie wyspy na północ od Australii. Spośród 178 tys.
mieszkańców prawie wszyscy mieli do czynienia z rugby. Drużyna narodowa, która w rankingu IRB
zajmuje 13. miejsce, gra w Pucharze Świata po raz piąty.
Tonga - państewko w Polinezji na południowym Pacyfiku, na południe od Samoa. Tam ludzi jest
jeszcze mniej - 108 tys., a mimo to reprezentację sklasyfikowano na 12. miejscu w rankingu. Dla
Tongijczyków to piąte MŚ.
Fidżi - państewko w południowo-wschodniej części Oceanu Spokojnego, na zachód od Tonga. Gigant
wśród krajów tamtego rejonu świata - 884 tys. mieszkańców, w rankingu IRB 11. miejsce, w
Pucharze Świata po raz piąty.
Polska - wielki kraj w Europie Środowej, na zachód od Rosji, na wschód od Niemiec. 38,5 mln
mieszkańców, w rankingu 31. miejsce, słaba liga i tylko marzenia o takiej imprezie jak ta
rozgrywana od 7 września we Francji.
W sobotę Tonga zmierzyło się z RPA, potęgą w świecie rugby, jednym z faworytów tegorocznego
turnieju. Przed meczem egzotyczna drużyna zatańczyła przed rywalami wojenny taniec hakę, rywale
nie bardzo mieli ochotę spojrzeć w oczy rozwścieczonym Tongijczykom i zaczęła się wojna. Na
śmierć i życie, bo tak każde spotkanie traktują reprezentanci wysp Pacyfiku. Czują się
ludźmi wybranymi, znaleźli się w gronie 30 zawodników, którzy rozsławią ich naród podczas
jednej z największych imprez sportowych na świecie. Zdumieni Afrykańczycy nie umieli znaleźć
sposobu na twardych rywali. Kiedy już ich złamali, ci przebudzili się, jakby przypominając
sobie, po co przyjechali do Francji. Co chwila Maka, Vaku czy inny Tongijczyk spoglądał na
trybuny, gdzie przedstawiciele władz kraju odziani we flagę narodową zdawali się przypominać,
że dla swojego kraju grać należy do końca. RPA zwyciężyła w końcu nieznacznie (30:25), ale
Tonga wciąż ma szansę ograć słabą na tym turnieju Anglię i po raz pierwszy w historii
awansować do ćwierćfinału PŚ.
Jak to się stało, że biedne kraje z końca świata wystawiają zespół, który zadziwia
wszystkich nie tylko cudacznymi fryzurami, ale i świetną, pozbawioną kalkulacji grą? Droga,
jaką poszli rugbiści Samoa, Tonga i Fidżi, jest wskazówką dla Polski. Oczywiście należy
wspomnieć o naturalnych predyspozycjach Maorysów do gry w rugby, o popularności tej dyscypliny w
tych krajach, ale nie to powiodło tamtejszych rugbistów na tak wysoki poziom. Tamtejsi działacze
nie wstydzili się poprosić o pomoc kraje ze światowej czołówki. Nie szukali rozwiązań
doraźnych, ale sięgnęli po ludzi, którzy zbudowali cały system. Nowozelandzcy trenerzy
znaleźli pracę na egzotycznych wyspach, oprócz tego, że zaczęli szkolić tamtejsze drużyny, to
jeszcze pomogli w walce tamtejszych rządów z ulicznymi patologiami, zabierając wałęsającą
się młodzież na treningi. Wyspiarzy nie kosztowało to zbyt wiele, bo chętnych do współpracy
szkoleniowców współfinansuje światowa federacja (International Rugby Board).
Co się dzieje w Polsce? Kluby stawiają na wynik. Z trudem wywalczone od sponsorów pieniądze
wolą przeznaczyć na horrendalne jak na warunki amatorskie wynagrodzenia dla zawodników (są i
tacy, którym płaci się po 4 tys. zł miesięcznie) albo ściągnąć za nie trzeci garnitur
zawodników zza wschodniej granicy. Co po nich zostanie? Nic poza kolejnymi pucharami w gablocie,
system nie drgnie nawet na chwilę.
Być może przykład Samoa, Tonga i Fidżi jest kulturowo i geograficznie zbyt daleki, a przez to
abstrakcyjny, dlatego warto spojrzeć na leżące nieopodal Rumunię, Gruzję czy Portugalię.
Tamtejsi zawodnicy, chcąc zarabiać, wyjeżdżają na Zachód, w kraju zostaje za to młodzież,
którą uczą fachu francuscy trenerzy. Ile to kosztuje? Na pewno mniej niż ściągnięcie
obcokrajowca, zwłaszcza że można w takich przypadkach liczyć na dotacje IRB.
Dla Samoańczyka Briana Limy to piąty Puchar Świata. Grał we wszystkich turniejach od 1991 r.,
nikt nie jest w stanie nawet zbliżyć się do jego rekordu. Lima zaznaczył swoją obecność na
międzynarodowej scenie rugby na kilka sposobów. Jego bezkompromisowe podejście do defensywnych
zadań sprawiło, że zapracował sobie na przydomek "Kręgarz". - Coś, co uwielbiasz
robić, kiedy grasz, to potężne uderzenie w rywala. Dobre i solidne. To płynie w naszej krwi,
każdy gracz z Samoa to lubi - mawia Lima.
Po zakończeniu PŚ we Francji Lima zakończy karierę. Co będzie robił później? - Moim
priorytetem jest spędzanie czasu z rodziną, mieszkaliśmy osobno zbyt wiele lat. Następnie muszę
zapisać się na kurs trenerski, zanim obejmę posadę szkoleniowca. Jednak już teraz jestem gotów
pomóc młodym dzieciakom - powiedział Lima w jednym z wywiadów.
Przedstawiciele Polskiego Związku Rugby i niektórych polskich klubów są we Francji. Ciekawe, czy
któryś z nich podejdzie do Limy i zapyta: Jak to się u was robi?"
komentarz , 2007-09-25 10:30:17
Takiej przepaści jak między rugby światowym a polskim to nie ma w żadnej innej dyscyplinie. W
tych dyscyplinach, które wymieniłeś to chociaż powalczyć mogą na mistrzostwach Europy . A
rugby przeciez by 2 paczki pękły, z takimi Włochami, nie mówiąc o Francji. Nawet hokej na
trawie, gdzie w lidze jest jeszcze mniej drużyn niż w Rugby - potrafimy pojechać na Mistrzostwa
Swiata. Zgadzam się z Iwańczykiem, co ma pisać że jest dobrze w polskim rugby, jak jest totalny
syf, mecze tak nudne, że kibice jeśli wogóle przyjda to po dziesięciu minutach przysypiają na
meczach. Nikt nic nie robi, poziom z roku na rok coraz gorszy, a ty byś chciał żeby pisać dobrze
o rugby. Trzeba rewolucji, pomocy z zewnątrz. Ja znając środowisko nie wierze że może coś
się zmienić, ale może trafi sie ktos z zewnątrz jakiś fascynat z pomysłami, który potrafi
dać jakis impuls, spróbować coś zmienić.
nie kasuj ! , 2007-09-25 09:40:36
jeszcze jedno - a nasi piłkarze z ligi polskiej czy koszykarze to nie amatorzy w porównaniu z
bundesligą, liga włoską czy NBA
nasz kadra koszykówki z każdą uniwersytecką ekipą z " 32" przegra nie mówiąc o
zespołach z lig zawodowych [nawet nie myślę o NBA]
panie Iwańczyk myśl pan co piszesz, bo krzywdzisz wielu ludzi swoimi opiniami - zresztą o bardzo
wątpliwej fachowości
jedyną ligą zw pełni zawodową w Polsce jest liga Siatkówki - jak pan nie wiesz to nie pisz
[piłka nożna to pseudoprofi- niestety]
trochę szacunku do innych
nie kasuj ! , 2007-09-25 07:54:53
"Co się dzieje w Polsce? Kluby stawiają na wynik. Z trudem wywalczone od sponsorów
pieniądze wolą przeznaczyć na horrendalne jak na warunki amatorskie wynagrodzenia dla zawodników
(są i tacy, którym płaci się po 4 tys. zł miesięcznie) albo ściągnąć za nie trzeci
garnitur zawodników zza wschodniej granicy. Co po nich zostanie? Nic poza kolejnymi pucharami w
gablocie, system nie drgnie nawet na chwilę."
trochę prawdy ale po co z tym do ludzi
słowa Iwańczyka - jak ma tak pisać to niech nie pisze w ogóle, jest laikiem , jego komentarze
doprowadzają mnie do furii, po co mówi sie o kontuzjach [przemilczeć] to oglądają potencjalni
zawodnicy i ich rodzice
rugby w Polsce walczy, należy sie cieszyć z każdej drużyny i zawodnika !
niech pan to przemyśli
hmm , 2007-09-25 00:55:35
W czasie gdy nasi seniorzy wybiorą się do Andory, by zagrać przeciwko tej reprezentacji w
Pucharze Europy Narodów młodsi kadrowicze spotkaja się w Poznaniu by po raz kolejny szlifować
formę na zbliżające się Mistrzostwa Europy. Powołania na konsultację otrzymali: Budowlani
Łódź - Żórawski Łukasz, Grabski Paweł, Łuczak Sebastian, Rydzyński Łukasz, Mirosz Michał,
Andrzejczak Jakub; Budowlani Lublin - Król Wojciech, (rezerwa: Szopa Jacek, Opaliński Daniel,
Kucharczyk Tomasz); Juvenia Kraków - Tabisz Tomasz, Lenartowicz Maciej; Ogniwo Sopot - Janiec
Grzegorz, Graban Robert, Węgierski Krystian, Lademan Rafał, Koper Sylwester, Urban Łukasz,
(rezerwa: Węgierski Kamil); Orkan Sochaczew - Kowalewski Emil, Jeznach Przemysław, (rezerwa:
Pawelec Robert, Zdzieszyński Kamil, Kacprzak Sebastian, Krysiak Piotr); AZS-AWF Warszawa - Cal Jan,
Szeląg Michał, Szeląg Kornel; Skra Warszawa - Kucharek Wojciech, Majcher Michał, Bednarski
Konrad, Szumski Tomasz; Lechia Gdańsk - Zajkowski Mateusz; Arka Gdynia - Simionkowski Kamil,
(rezerwa: Zembroń Marcel). W rezerwie znaleźli się także: Przemysław Bekier (MKS Olsztyn),
Dominik Zdun (Posnania Poznań), Paweł Plichta (Pogoń Siedlce).
ciekawe jaka wyjdzie z tego 15 na ME?
mr b , 2007-09-25 00:06:48
Smiejcie sie w budowlanych II graja oldboje! A sr wieku tam wynosi okolo 35-40 lat... a I tak
toczyli by wyrownany boj z takimi druzynami jak skra , juvenia ,olszty czy orkan. Nawet nie zdziwil
bym sie jak by z nimi wygrali :)
Albercik , 2007-09-25 00:05:00
mocno widze wynik.. brawo ;)
xx , 2007-09-24 15:42:07
to dla Lublina był walkower??
[1] 2 3 4 5 6 7
Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.

