Rugbowa osiemnastka - FOTO

by mudin 2008-06-02 18:07:27 ..:::I Liga Rugby:::.. (odsłon: 900)


Reklama w rugby.info.pl

53kB 60kB 54kB 71kB 59kB 88kB 82kB 50kB 92kB 80kB 83kB 81kB 78kB 67kB 64kB 78kB 83kB 66kB 70kB 82kB 66kB 84kB 72kB 72kB 49kB 83kB 73kB 82kB 74kB 70kB 62kB 57kB 75kB 74kB 76kB 78kB 54kB 81kB 81kB 66kB 37kB 74kB 68kB 65kB 61kB 64kB 68kB 71kB 72kB 68kB 77kB 88kB 77kB 55kB 63kB 74kB 67kB 79kB 55kB 62kB 72kB 81kB 62kB 61kB 53kB 56kB 54kB 61kB 49kB 72kB 51kB 51kB 60kB 71kB 80kB 80kB 67kB 56kB 59kB 65kB 84kB 65kB 67kB 76kB

Komentarze:

1-6 z 6
mdd , 2008-06-03 13:45:34
Czy dojdzie do reformy ligowych rozgrywek?
Express Ilustrowany 2008-06-03

Zarząd Polskiego Związku Rugby chce reformy ligowych rozgrywek. Mecze powinny być zacięte przez to
bardziej atrakcyjne.

Pojedynki kończone wynikami 100:0 nikogo nie satysfakcjonują. - Proponujemy, żeby najbliższy sezon
był przejściowy - mówi wiceprezes związku Marcin Chudzik. - W jesiennej rundzie zespoły I ligi
zagrają systemem każdy z każdym. Wiosną sześć najlepszych teamów utworzy ekstraklasę, a drużyny z
miejsc 7- 10 oraz cztery najlepsze zespoły II ligi znajdą się wI lidze. Z pozostałych utworzona
zostanie II liga. Drużyny ekstraklasy zagrają systemem każdy z każdym. Dwa najlepsze teamy spotkają
się wwalce o mistrzowski tytuł. Szósta drużyna spadnie do II ligi. W sezonie 2009/2010 w
6-drużynowej ekstraklasie walczyć się będzie czterokrotnie systememkażdy z każdym, dwa razy jesienią
i dwa razy wiosną. Osiem zespołów grałoby w I lidze. Mistrza wyłoni mecz dwóch najlepszych teamów. Z
ligi spadnie szósty zespół. Do ekstraklasy awansuje mistrz I ligi.Jak do tego projektu podchodzą
ligowe kluby? - Mniej więcej jest tyle samo zwolenników reformy, co jej przeciwników.

Ostateczne decyzje zapadną na posiedzeniu PZR 18 czerwca.
do kks , 2008-06-02 23:01:58
wyglada na to że masz jakieś skryte marzenia dziecko drogie hehehe...widać ze jesteś troszke do tyłu
z informacjami
no 1 , 2008-06-02 20:45:22
zdjęcie numer 1
mordo ty moja!!!
do kks , 2008-06-02 20:36:28
idio...... jesteś !
Polska , 2008-06-02 20:11:12
RUGBY Arka Gdynia - Budowlani Łódź 5:18

Półtora tysiąca zawiedzionych kibiców Arki opuszczało stadion GOSiR po meczu z Budowlanymi Łódź.
Gdyńscy rugbiści nie wykorzystali szansy na pokonanie mistrzów Polski i ukończenie rundy zasadniczej
na pierwszym miejscu w tabeli. Przegrali 5:18 i w play off o awans do finału będą musieli za tydzień
walczyć w Warszawie z Folcem AZS.
- Nie było źle. Zagraliśmy na miarę naszych aktualnych możliwości. Posiadaliśmy inicjatywę,
przeważaliśmy w polu, ale brakowało nam wykończenia akcji i skuteczności - tłumaczył przyczynę
porażki trener gdyńskich rugbistów Maciej Stachura.
Jego podopieczni, którzy jesienią pokonali mistrzów Polski na ich terenie 15:3, w ostatnim meczu
rundy zasadniczej stanęli przed ogromną szansą przystąpienia do play off z pierwszej pozycji. Nie
udało im się jednak powtórzyć sukcesu sprzed kilku miesięcy i spadli na trzecią lokatę. - Jesienią
grali Waldemar Szwichtenberg i Siergiej Garkawyj, których w dzisiejszym meczu bardzo brakowało w
naszej formacji ataku - wyjaśnił trener Stachura.
- Zabrakło gry nogą - dodał Szwichtenberg, który zdecydował się zakończyć karierę rugbisty i
poczynaniom kolegów przyglądał się z trybun.
Arkowcy, którzy w tym meczu po dwóch latach powrócili na główną płytę stadionu GOSiR, szczególnie
słabo zaprezentowali się w pierwszej połowie spotkania. Popełnili w niej mnóstwo błędów
technicznych, które goście skrupulatnie wykorzystali. To, że po 40 minutach gdynianie przegrywali
tylko 0:11 zawdzięczali nie najlepszej dyspozycji rumuńskiego kopacza Budowlanych Ramusa Lungu,
który nie wykorzystał dwóch rzutów karnych, wykonywanych z dogodnych pozycji.
W drugiej połowie nadzieję w serca gdyńskich kibiców wlał Jacek Wojaczek. Po serii przegrupowań pod
łódzkim polem punktowym znalazł lukę w obronie Budowlanych i zdobył jedyne, jak się później okazało,
punkty dla gospodarzy w tym meczu. - Cała drużyna ciężko pracowała na tę akcję. Ja tylko ją
zakończyłem - powiedział nam młynarz gdyńskiego zespołu.
Radość na trybunach nie trwała niestety zbyt długo. Kolejny błąd w szeregach gdyńskiej formacji
ataku wykorzystał Maciej Pabjańczyk, który po rajdzie "z jajem" przez pół boiska z
nawiązką po udanym podwyższeniu odrobił stracone punkty. Po tej akcji trener Stachura wymienił
czterech zawodników w formacji młyna. Za tydzień jego drużynę czeka w stolicy ciężka walka w
półfinale play off z Folcem AZS, który ukończył rundę zasadniczą na drugim miejscu.  - Nie stoimy
na straconej pozycji. Jedziemy do Warszawy po zwycięstwo - zapowiedział trener Stachura.
Faworytem tego półfinału będą jednak gospodarze, którzy niedawno w meczu rundy zasadniczej pokonali
gdynian na Bielanach 22-20. Być może na to spotkanie arkowcom uda się ściągnąć Garkawyja, który
byłby dużym wzmocnieniem gdyńskiego ataku. W tej chwili Arka jest jedynym zespołem czołówki, który
gra bez zawodników z zagranicy.

Arka - Budowlani 5:18 (0:11)

Punkty: Jacek Wojaczek - dla Arki oraz Ramus Lungu 8, Tomasz Stępień 5 i Maciej Pabjańczyk 5 - dla
Budowlanych.
Arka: Bartkowiak (70 Kaszubowski), Wojaczek, Ruszkiewicz - Andrzejczuk (70 Walczuk), Skindel (70
Moroz) - Dąbrowski (60 Rogowski), Jeliński, Nowak (60 Kałduński) - Maliszewski - Wójcik,
Simionkowski, Głuszek, Korbolewski (55 Chromiński), Motyl - Szostek (65 Macoń).
Sędziował: Wiesław Piotrowicz (Lublin). Widzów: 1500.
Adam Suska - POLSKA Dziennik Bałtycki
kks , 2008-06-02 18:50:49
socho jak zwykle sie prezy na forum , powodzenia w 2 lidze i powrotu do 1 za rok...
[1]


nick:

treść:



Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.