Tego nie zobaczycie w TV

by mudin 2009-05-31 13:24:23 ..:::Reprezentacja Rugby:::.. (odsłon: 3735)

Sobota 30 maja, na pewno przejdzie do historii polskiego rugby. Dzień polskich rugbistów zaczął się już o godzinie ósmej śniadaniem w hotelu Victoria w którym mieszkali nasi zawodnicy. Później przechadzka po Ogrodzie Saskim, podczas której trener Andrzej Kopyt wspominał imprezę po meczu z Francją w 1969 roku. Nasza kadra przećwiczyła kilka stałych fragmentów gry, wzbudzając ciekawość wśród spacerowiczów. Na koniec wspólne zdjęcie koło fontanny i powrót do hotelu i koncentracja przed meczem.


Na stadionie Polonii przed głównym wydarzeniem dnia odbyły się imprezy towarzyszące; spotkania finałowe w ramach Ogólnopolskiej Konsultacji Kadr Wojewódzkich Pomorze w meczu o pierwsze miejsce pokonało Mazowsze 5:0. Obył się również pokaz zasad footbolu amerykańskiego, walki zbrojnych rycerzy na ostre miecze. Następnie pokaz młodych chearliderek ze szkoły podstawowej nr 3 z Sochaczewa. Pokaz samby w wykonaniu kolejnej grupy z Sochaczewa „L'ombelico del mondo” którzy przez cały mecz zagrzewali polskich rugbistów do walki.
Przyjazd głównych aktorów dzisiejszego widowiska podniósł atmosferę na trybunach, jako pierwsi na rozgrzewkę wychodzą Belgowie, jednak po kilkunastu minutach schodzą z boiska, przegrywając z padającym deszczem. Deszczu nie przestraszyły się polskie rugbistki przygotowujące się do Mistrzostw Europy. Rozegrały między sobą spotkanie, zachwyciły swoją postawą licznie przybyłej grupie fotoreporterów ze wszystkich gazet ogólnopolskich i nie tylko. Również polscy rugbiści nie przestraszyli się deszczu, przywitały ich oklaski kibiców, kibice nie zawiedli, organizatorzy informują że było ich ponad pięć i pół tysiąca. Czapki z głów Panowie, organizatorzy spisali się na medal, wzorowa organizacja, wspaniałe widowisko którego nie zastopowała ulewa. Na trybunach wspaniali goście z szefami światowego i europejskiego rugby na czele z prezydentem Międzynarodowej Rady Rugby (IRB) Bernard Lapasset, i szef europejskiej federacji - FIRA, Jean-Claude Baque .

111kB 79kB 100kB 95kB 122kB 72kB 89kB 104kB 108kB 70kB 119kB 96kB 99kB 100kB 101kB 103kB 96kB 99kB 98kB 105kB 116kB 140kB 140kB 77kB 133kB 106kB 86kB 99kB 65kB 104kB 110kB 96kB 118kB 87kB 112kB 106kB 137kB 110kB 92kB 118kB 75kB 40kB 63kB 55kB 80kB 118kB 90kB 102kB 100kB 106kB 125kB 106kB 98kB 105kB 123kB 93kB 46kB 107kB 96kB 114kB 89kB 53kB 77kB 76kB 74kB 75kB 75kB 90kB 41kB 56kB 130kB 132kB 104kB 97kB 106kB 107kB 89kB 105kB 99kB 89kB 58kB 93kB 106kB 89kB 65kB 106kB 125kB 104kB 104kB 75kB 135kB 128kB 81kB 112kB 106kB 86kB 117kB 95kB 109kB 131kB 99kB 108kB 125kB 122kB 126kB 117kB 49kB 52kB 87kB 121kB 64kB 97kB 71kB



Uwaga!!!
Aby zapisać zdjęcie na dysku, kliknij na nim prawym przyciskiem myszy i wybierz opcję "Zapisz element docelowy jako..."

Komentarze:

1-12 z 21
posnaniak , 2009-06-05 11:16:52
przyglądam się temu forum ..bo to miejsce dyskusji ..przybliżam się bliżej wypowiedziom że
Francuzi o polskich korzeniach czyli Polacy są jak najbardziej potrzebni reprezentacji ...a
wszelkie uszczypliwe docinki w ich kierunku czy też trenera Putry są nie na miejscu ...nie ma to
nic wspólnego argumentami że mamy uzdolnioną młodzież etc, zgodzę się z tym lecz jeżeli
mamy patrzyć w przyszłość tylko sukces reprezentacji może wyciągnąć POlskie Rugby,które
jest w dole ...co z resztą dobrze się uwidacznia po sukcesach reprezentacyjnych sportów jak
siatkówka i piłka ręczna pojawili się sponsorzy ...a co najważniejsze zaciekawieniem tym
sportem wśród młodzieży ...
ja osobiście sceptycznie mimo wszystko podchodziłem do rozwoju polskiego rugby ...widać
organizacja od podstaw typu chociażby brak kompletów strojów dla wszystkich zawodników np
podczas finałów mistrzostw polski Juniorów, gra pasjonatów-zawodników niejednokrotnie
łączące szkołę prace i Bóg wie co jeszcze , czy hermetyczne środowisko w Polskim związku
Rugby od lat "ręka ręke myjące " ....lecz po wygranych wierze, że jeśli reprezentacja
się zepnie jest w stanie wygrać z Ukrainą i grać dalej a co najważniejsze ...widzę światełko
w tunelu i Nową Zelandię ..o której mi się plan w głowie snuje ...a gdyby jeszcze by grał Mój
Kraj i obojętnie czy by przegrali ze Szkocją Czy z Samoa to i tak było by pięknie ...
pozdrawiam wszystkim co mają serce i jaja by być w tym środowisku ...mimo wszystko :)
Francuz , 2009-06-04 14:33:12
Patrząc na grę Francuzów z ostatniego meczu w Warszawie, myślę, że ograliby zawodników z
polskiej ligi, zwłaszcza bez wzmocnień od chłopaków, którzy wyjechali z Polski grać na lepszym
poziomie. Bo jakbyś na to nie zwrócił uwagi, to o tym właśnie mówi Falk. Naucz się czytać ze
zrozumieniem!
rugbista do wywiadu FALKA , 2009-06-04 11:30:29
Chlopie co ty mowisz ze mecz z policja francuska pokazal ze francuzi sa potrzebni. Jestes pupilkiem
putry to zaproponuj mu zeby zagral sparing ze swoimi francuzikami przeciwko polakom. wtedy dopiero
zobaczymy czy sa potrzebni. a ta policja francuska to mialaq naprawde dobrych grojkow. TY siedz
sobie cichutko w krakowie.
JakubJ GRC Łódź , 2009-06-03 11:50:48
Do Nowego:

Nie wiem, czy byłeś na meczu, nie wiem, czy oglądałeś go w TV. Powiem Ci jedno - choć
chłopaki na co dzień biegają za jajem we Francji, wzruszający był widok, jak wszyscy śpiewali
nie Marsyliankę, a nasz Mazurek Dąbrowskiego, mając łzy w oczach. Widać, że występ dla
reprezentacji i odsłuchanie hymnu narodowego jest dla nich niesamowitym wydarzeniem. Należy im
się podziękowanie, że chcą grać z nami i pomagać wypłynąć polskiemu rugby na światowe
wody. A zachowanie Twoje i Tobie podobnych jest żenujące i przynosi wstyd środowisku... Ehh...
POLSKA , 2009-06-03 11:48:05
Mamy realne szanse na awans! - rozmowa z Grzegorzem Falkiem
2. czerwiec 2009 - 22:12 — KajtekGrzegorz Falk jest obecnie jedynym reprezentantem Polski,
wywodzącym się z Juvenii Kraków, który regularnie występuje w podstawowym składzie biało -
czerwonych. W krótkim wywiadzie, którego udzielił dziś naszemu serwisowi, opowiada o swojej roli
w drużynie narodowej, umiejętnościach "polskich Francuzów", szansach na awans do
Pucharu Świata oraz o podjętej niedawno, bardzo ważnej decyzji związanej z jego dalszą karierą
w rugby.

KC: Po pierwsze, gratuluję wygranej z reprezentacją Belgii i dobrej postawy. Wydaje mi się, że
byłeś w ty spotkaniu „gościem od czarnej roboty”. Powiedz jak się czujesz, kiedy emocje
trochę już opadły i jak oceniasz swoją postawę na boisku?

Grzegorz Falk: Jestem usatysfakcjonowany i zadowolony z wyniku. Z tego, że wygraliśmy dosyć
przekonywująco. Zależało nam na tym aby grać w taki sposób, by na boisku nie było nerwowości.
Myślę, że przy innej pogodzie, innych warunkach, można by pokusić się o lepszy wynik, ale
oczywiście pogodę, obie drużyny miały taką samą. Co do mojej postawy, to ja w kadrze pracuję
i poświęcam swoją uwagę przede wszystkim grze obronnej. Staram się realizować te zadania,
które należą do gracza drugiej linii, czyli pchanie w młynie, wygrywanie autów i walka o
piłkę w powietrzu. Natomiast grę, nazwijmy to ofensywną, zostawiamy w kadrze dla formacji ataku,
która ma zdobywać punkty.

KC: Powiedz mi jak oceniasz postawę francuskich zawodników? Czy dużo wnoszą do drużyny, czy
też mają podobne umiejętności do Polaków, tylko są bardziej ograni?

GF: Wydaje mi się, że meczem, który pokazał, czy zawodnicy francuscy są potrzebni w naszej
ekipie, było spotkanie towarzyskie z policją francuską. Mecz ten kadra Polski, złożona z
zawodników grających w naszej lidze, przegrała. Nie ma więc co ukrywać, że zawodnicy z zachodu
podnoszą jakość i poziom sportowy. Zarówno francuscy zawodnicy z polskimi korzeniami, jak i
Polacy, którzy wyjechali by grać we Francji, stanowią w tej chwili o sile naszego zespołu.

KC: Niektórzy z „francuskich Polaków” nie mówią w naszym języku. Czy bariery językowe nie
są czasem problemem na boisku?

GF: W każdym sporcie, na wysokim poziomie, komunikacja nie jest już najbardziej istotna.
Oczywiście jest ważnym elementem, na który zwraca się uwagę na treningach, grach szkolnych, a
także rozmowach po zajęciach na boisku. Staramy się wtedy poznawać z pomocą kolegów znających
język francuski. Jak jednak widać, do tej pory doskonale sobie radzimy. Wychodząc na boisko,
każdy zawodnik ma do wykonania określoną pracę. W trakcie meczu nie trzeba dużo rozmawiać,
trzeba po prostu grać.

KC: Zrównaliśmy się w tabeli punktami z Ukrainą. Jakie według Ciebie mamy realne szanse na
awans do grupy 1A, a potem do Pucharu Świata?

GF: Szanse awansu do grupy 1A są jak najbardziej realne. Jeśli będziemy tylko w stanie
wykorzystać szansę, która pojawiła się w tej rundzie. Przy jakimś może potknięciu Ukrainy i
przede wszystkim wygraniu z nią na wyjeździe, jest rzeczywiście bardzo realna możliwość
awansu. A co będzie dalej, wynik sportowy i życie pokaże. Pamiętam, jak trener Putra pierwszy
raz powiedział o swoich celach. Każdy ze słuchających trochę się zaśmiał pod nosem.
Natomiast teraz, z każdym meczem i każdą wygraną, zaczynają się do tego coraz bardziej
przekonywać zawodnicy, również zaczynają o tym mówić pozytywnie kibice i środowisko rugby.
Oczywiście nie zapeszajmy i nie bądźmy zbyt pewni, ale wydaje mi się, że szybki progres jaki
robi drużyna narodowa, daje nam bardzo duże szanse.

KC: Powiedziałeś po sobotnim meczu, że był to Twój ostatni, pożegnalny mecz w kadrze Polski.
Jest to rzeczywiście piękne zakończenie, bo po znaczącej wygranej z poważnym przeciwnikiem,
jakim była Belgia. Czy nie bierzesz jednak pod uwagę możliwości, że zmienisz zdanie i zagrasz
jeszcze w rundzie rewanżowej jesienią, jeśli dostaniesz powołanie?

GF: Trener mnie już nie powoła. Rozmawiałem z nim przed zgrupowanie i powiedziałem jaką mam
sytuację. Oczywiście nie był szczęśliwy, natomiast uszanował moją decyzję. Traktujemy się
obaj poważnie. Jest między nami bardzo dobra współpraca, dobrze się rozumiemy i mówimy sobie
zawsze wszystko otwarcie i szczerze. Trener cieszył się, że poinformowałem go wcześniej, bo wie
na czym stoi. On jest tą osobą, która ma za zadanie wywalczyć awans, a my jesteśmy ludźmi,
którzy mają mu w tym pomóc, wygrywając mecze. Stąd potrzeba dobrej współpracy. Na tą chwilę
taka jest moja decyzja i dobrze ją przemyślałem. Jednocześnie to nie jest decyzja, która
urodziła się w drodze do Warszawy, tylko dojrzewałem do niej już od dłuższego czasu. Mam 34
lata i wydaje mi się, że jak na wiek sportowca występującego w kadrze to już jest dużo. Z
resztą wszystkie metryki pokazują, że to właśnie ja jestem najstarszym z reprezentantów.
Dlatego tym bardziej mi miło, że od dłuższego czasu byłem podstawowym zawodnikiem pierwszej
drużyny, ale mam też życie prywatne, życie zawodowe i uważam, że nastał czas na zmiany,
pewien zwrot, a co za tym idzie właśnie tę decyzję. Uważam, że w perspektywie czasu będzie
ona słuszna. Natomiast chciałem w tym miejscu powiedzieć, że na pewno nie chciałbym się z
polskim rugby rozstawać. Chciałbym w jakiś sposób zostać przy tym sporcie. Już nie jako
zawodnik, ale może jako osoba, która mogłaby pomagać kadrze od strony organizacyjnej. Takie są
moje plany na tę chwilę. Zobaczymy jeszcze, czy będzie w stanie mnie wykorzystać Polski Związek
Rugby, czy będzie mogła to zrobić polska kadra. Zależy to też od tego, czy będę dysponować
czasem, ale jeśli będę mieć nowe pomysły, to na pewno postaram się je zrealizować.
Don Kichot , 2009-06-03 08:25:25
nowy ty chyba masz poprzestawiane cos w glowi... Masz jakieś ale do trenera putry? Bo co nie
powołał Cię do kadry moze? Do tej pory bylo tak ze kadra była z zawodników grajacych w klubach
w polsce. i co? i cieszycie sie z byly wieksze osiagniecia czy tam innymi zdaniami operujecie ze
hiszpania ze portugalia itd tylko nikt z was nie bierze tego pod uwage, iż wtdy hiszpania czy
portugalia byly zacofane jak polska i one sie odbily od dna a polska dopiro od momentu kiedy Putra
objal posade trenera zaczeło coś się zmieniac. A ty Nowy chyba jestes dalej zacofany jezeli
obrazasz się sam wyjedz albo najlepsze rozwiazanie poproś mame zeby odlaczyla Ci neta bo zle ci
słóży pobieranie informacji... To nie twoją glowe jeszcze...
. , 2009-06-02 22:32:05
a mnie cieszy fakt,że na meczu nie było kordonów policji uzbrojonej po zęby,armatek wodnych i
całej tej reszty która się pojawia przy okazji każdego meczu kopniętej piłki,że na trybunach
rodziny z dziećmi i że to wszystko poszło w "eter":)) a że się gwizdnęło podczas
karnych wykonywanych przez przeciwnika-nie było w tym krzty złośliwości,jedynie publika
chciała
być 16 zawodnikiem,zdeprymować naszych-się udało.POOOLSKA
mmmmmm , 2009-06-02 00:31:07
też byłem na meczu na trybunie kamiennej i widzę to jednak inaczej... brak organizacji kibiców
jedni śpiewali inni darli się do nieśpiewająych itp. poza tym "puste przeloty" kto
wygra mecz z kamiennej na główną. Kibice jakoś się nie popisali...ale to 1 od 25 lat impra
rugby w Warszawie, więc pewnie będzie lepiej:) a najfajniejsze? SAMBAAAAA KOŃCZYMY GRAC!!!
SAMBA!!!:)
franki , 2009-06-01 22:47:08
szacunek dla nich, takie grajki jak gargasson, krzesinski, 15, mlody cedrki czy kilku innych
naprawde maja spoko poziom. walcza, zobaczcie stanislawa ile zostawil zdrowia na boisku, szacunek
dla tych chlopakow.
x , 2009-06-01 21:37:49
moze niech wiecej tych francuskich polakow zacznie grac w polskiej lidze wtedy konkurencja i
rywalizacja bardziej wzrosnie tak jak poziom
Don , 2009-06-01 21:36:36
Powiem Tak... Wszyscy tzn większość ma pretensje o to ze graja Francuzi. A ja jestem dumny ze Ci
właśnie Francuzi płakali podczas Hymnu. I bądźcie również dumni i nie zachowujcie się jak
piłkarskie gwiazdy. Lepiej żeby grali tacy co maja korzenie Polskie a nie tacy którzy nie łapią
się do innych reprezentacji to polska ich bierze np Roger i inne gwiazdy
rugby , 2009-06-01 21:07:01
dlaczego marszalek kozlowski za pienadze podatnikow jezdzi sluzbowym samochodem z kierowcą na mecze
miedzypanstwowe taka przejadzka z trojmiasta do wawy to koszt ok. 800 zł
[1] 2


nick:

treść:

Komentarz będzie widoczny po akceptacji moderatora.


Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.