Szkocka promocja
by Silver 2010-08-29 23:44:27 ..:::Świat Rugby:::.. (odsłon: 758)Kiedy przeczytałem sprawozdanie z ostatniego meczu drużyny Edinburgh Gunners w Lidze Celtyckiej ogarnęło mnie zamyślenie i smutek. Oczywiście nie dlatego że drużyna Edinburgha wygrała, nie dlatego też że dwa razy przyłożenie dla tej drużyny zdobył mój przyjaciel ale dlatego że może to mógłby być ktoś inny, może Polak? Czy jest to możliwe a raczej że jest to możliwe postaram się wyjaśnić w poniższym artykule.
Otóż rok temu zadzwonił do mnie mój bliski znajomy John Rutherford z zapytaniem o zawodnika z Polski. Wyjaśnił mi że szukając kogoś do drugiej lini młyna został mu polecony zawodnik mistrzów Polski ówczesnego sezonu, reprezentant Polski. Chociaż nie pałamy do siebie sympatią postanowiłem byc fair i spytać selekcjonera naszej kadry o opinie na temat bieżącej formy, zadzwoniłem również do poprzedniego trenera mistrzów Polski. Po weryfikacji odwoniłem do Johna i odpowiedziałem że warto na niego postawić. Zadzwoniłem do sekretariatu klubu z Górniczej i przekazałem wiadomość by załatwiać sprawę przez moja osobę, oczywiście poprosiłem o wysłania dwóch trzech meczy poprzedniego sezonu. Sprawa rozbiła się o zadania finansowe owego zawodnika – zażądał 300 funtow tygodniowej pensji choć klub mógł zapewnić mu mieszkanie, samochód i dobra prace. Sprawa mogła również się tez rozbić o udział mojej osoby w tej sprawie chodź nikt z klubu do mnie nie oddzwonił, nikt nie wysłał dvd a sam zawodnik próbował załatwić sprawę przez swojego agenta (nie do końca uczciwego gdyż do dziś poprzedni klub angielski nie zapłacił pieniędzy za grę tego zawodnika w Anglii a klub Szkocki żądał by zgody federacji i macierzystego klubu). Czy byli możliwe by zagrał w klubie RFC Selkirk? Ja uważam że tak. Czy dobrze postąpił zostając w ówczesnym Polskim „Realu Madryt” oceńcie wy?
W piątkowym meczu przyłożenia zdobył Lee Jones – skrzydłowy pochodzący i wychowany w klubie z Selkirk. Cztery lata temu gdy przyjechałem do Szkocji grać w rugby graliśmy razem w druzynie. Wtedy Lee był na poziomie tym samym co niektórzy młodzi Polscy zawodnicy. Miał to coś co w rugby jest potrzebne jak nigdzie indziej, szybkość, zwrotność, wyszkolenie techniczne, przegląd pola, miał nos. Rozwijał się i się rozwinął, przez lata reprezentując swój kraj ale też grając dla RFC Selkirk. Jest mlodym graczem, nie wiele młodszym od wspomnianego Polaka i mysle że wiele jeszcze przed nim. Nie tylko on ale również transfery poprzednich lat dowodzą że w nieprofesjonalnej lidze Szkockiej mozna się wypromowac i grać na wysokim poziomie. Nick Delucka, Alan Houston, Mike Blair i inni grali w Szkockiej premiership.Jezeli ktoś powie że Polak by nie miał szans to wspomnijmy że podstawowym skrzydłowym gunners jest Holender. Gdzie są oni? Gdzie dziś jest ten chłopak z Polski który miał możliwość wyjechać i wypromować sie na bezpośrednim zapleczu zawodowego rugby?
Trzy lata temu kiedy grałem w druzynie z Łodzi dwóch młodych zawodników przyszło przed meczem Pucharowym porozmawiać z Remusem Lungu na temat wyjazdu do Francji. Otrzymali oni w tym czasie propozycje z klubu Federale 1 Cahors. Remus namawiał ich do wyjazdu, ja doradzałem też, zostali w Łodzi... Zostali w swoim klubie, namówił ich trener do pozostania (z resztą wujek jednego z nich). Czy zrobili dobrze? Czas pokazuje że jeden z nich polowe tego czasu spędził na kontuzjach, drugi też. Jeden z nich przed tym sezonem nie podjął treningów.
Cały artykuł napawa smutkiem. Widzimy możliwości i stracone szanse, dla mnie one są stracone... Rumuni w wieku 19-20 lat wyjezdżaja grac za marne pieniądze do francji nawet do Federale 2, chcą się rozwijać i walczą o lepszą przyszłość. Co robią Polacy? Jeden filar klubu z Górniczej narzekał na brak powołania do reprezentacji, bardzo był zdziwiony – w końcu był najlepszym wtedy filarem w Posce. Dziś jest strazakiem... Jaka przyszłość nas czeka jeżeli Polscy zawodnicy nie wyjeżdżają? Jaka przyszłość nas czeka jeżeli grając w Polskiej niewymagającej lidze liczą na gwiazdke z nieba? Zapraszam do dyskusji merytorycznej.
Michał Adamczewski
Komentarze:
1-11 z 11
mat , 2010-09-02 22:13:13
czekamy na nastepne artykuł - pierwszy raz felieton przedstawiajacy niektore sprawy od kuchni a
nie tylko suchy news rozpowszechniany przez wszystkie media
Michal Adamczewski , 2010-09-02 12:42:28
Do KIBICA: Kim jestem w Szkocji? Ochroniarzem w centrum handlowym, trenerem osobistym, zajmuje sie
miedzy innymi mistrzem wielkiej brytani w plywaniu w kat. masters. W rugby mi nie do konca wyszlo,
widocznie nie bylem tak dobrym zawodnikiem by wyplynac na szersze wody jednak sadzac po nazwiskach z
jakimi rozmawiam to chyba jednak jestem szanowana osoba. John Rutherford jest najlepszym rugbysta
roku na swiecie z 1987 roku a Lee Jones gral w druzynie m.in. z Davidem Cassidy wystepujacym od
czasu do czasu w Posnani. Nie zapomnij czlowieku ze jak na razie czy David czy Remus Lungu to
zawodnicy sprowadzeni do polski dzieki mnie a lepszych sprowadzil tylko G. Kacala. W calym artykule
chodzilo mi przede wszystkim o to ze 2-3 lata temu wszyscy czterej opisani zawodnicy mieli szanse
sie rozwijac, byli w reprezentacji polski, jeden z rozmowcow zrozumial metafore a ty nie, dzis oni
dla reprezentacji sa straceni, nie poswieca sie rugby, nie rozwina sie bardziej i wracajac do kraju
nie przywioza nowinek treningowych - nawet jezeli bylem slabym rugbysta o super warunkach fizycznych
to ja przynajmniej sprobowalem(choc troche za pozno bo w wieku 25lat), moge dzis spojrzec w lustro,
czy spojrza w lustro ci ktorzy mieli taka szanse jak ja a jej nie wykorzystali? kazdy jest kowalem
swojego losu i sie z toba zgadzam ale wlasnie ten obraz jaki przedstawilem powinien wielu osobom
zamknac usta w wyrazaniu opini na temat rugby, co powinno byc a co nie... mam nadzieje ze
administrator doda moj nastepny artykul juz wkrotce choc bedzie on na temat ostatniego konkursu na
trenera kadr mlodziezowych w Polsce.
:) , 2010-09-01 23:10:50
Gram za granicą, nie ważne w jakim kraju i w jakiej lidze. Myśle że problem z naszymi
zawodnikami jest taki iż mimo że nie zawsze reprezentując sobą najwyższy poziom stawiaja za
duże żądania czego byłem akurat świadkiem. Zresztą jak już ktoś wcześniej powiedział
problemem jest też zaklimatyzowanie sie i język, czesto powoduje to stres dla zawodnika którego
nie umie pokonać i wraca do domu.
melo , 2010-09-01 15:12:35
Fajny artykuł, trafne spostrzeżenia, tylko poziom dyskusji odpowiada poziomowi polskiego rugby,
jednym słowem dno. Szkoda czasu tu niema z kim dyskutować, tu każda dyskusja polega na
obrażaniu sie nawzajem.
prawda , 2010-09-01 14:07:09
nie oceniam cie pod wzgledem dokonan czy jako czlowieka, ale prawde tu napisales.
szansa w wyjazdach jest taka, ze duzo sie zawodnicy naucza i moga sprowadzic do polski nowe
mozliwosci, kontakty, metody szkoleniowe, wiedze, tranfery itd. ale nic nie ma za friko. bedzie
wieksza konkurencja, bedzie trzeba zasuwac na treningach, moze problemy z jezykiem, aklimatyzacja
itd. tutaj sa kims, na tym naszym smiesznym podworku, a tam beda niestety na starcie nikim. i na
pozycje bedzie trzeba zapracowac duzo bardziej niz tutaj. nie kazdy chce podejmowac takie wyzwanie.
i ten nasz padolek odpowiada.
zawodnik , 2010-09-01 12:36:10
a co gdyby szkolenie w Polsce bylo lepsze i w wieku 20-22 lat by nie trzeba bylo wyjezdzac w
poszukiwaniu tylko po pewne dobro?gdyby w Polsce zawodnik 20-22 letni by byl tak przygotowany ze
moglby grac na zapleczu ligi francuskiej szkockiej angieleskiej?a nawet niemieckiej bo juz nas
przegonili...
Do kibic , 2010-08-31 23:56:55
Myślę, że twórcy artykułu nie chodzi o to, żeby obrażać kogoś, ale wspomnieć o tym, jakie
ten chłopak miał możliwości i czemu ich nie wykorzystał. Nie pytaj go więc sarkastycznie kim
jest, tylko pomyśl w jakim kontekście pytał czemu nie wyjechali i nie wykorzystali szansy im
danej.
rugbyfan , 2010-08-31 21:59:32
Długi, a Ty już wypromowałeś się w Szkocji?
:( , 2010-08-31 21:57:09
Myślałem że chodzi o jakieś rabaty na whiskey :(
zawodnik , 2010-08-31 20:12:47
dlugi to nie kto inny jak laleczka czaki z horroru zerknijcie na jego atletycznie zbudowane dlonie
podczas biegu :)
Kibic , 2010-08-30 21:01:45
Kochany Michałku on jest strażakiem w Polsce a kim ty jesteś w Szkocji kim?? Rugbistą?
Menadżerem? Trenerem? Kim? Proszę o merytoryczną odpowiedz. A do tego kto, jak decydują o swoim
życiu to ich osobista sprawa.
[1]
Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.

