Przegrana z Czechami w meczu ostaniej szansy
by Silver 2009-10-26 00:15:58 ..:::Reprezentacja Rugby:::.. (odsłon: 5293)Niestety stało się przegraliśmy z Czechami, mecz ten był z serii tych "ostatniej szansy", niestety nie udało się goście zdobyli, aż 3 przyłożenia my tylko jedno wynik 19:5, tego nie spodziewał się chyba nikt. W opinii wielu fachowców zagraliśmy o klasę słabiej niż w zwycięskim meczu w Ostrawie....
Polska - Czechy 5:19 (0:0)
Punkty: Krzysztof Hotowski 5.
Polska:
1. Siepielski Bastien
2. Lewandowski Yann
3. Wilczuk Marcin
4. Falk Grzegorz
5. Krużycki Michal
6. Bartoszek Mateusz
7. Ławski Kacper
8. Krzesinski Stanislas
9. Żórawski Łukasz
10.Popławski Dawid
11.Jurkowski Piotr
12 Banaszek Dawid
13.Hotowski Krzysztof
14.Rokicki Tomasz
15.Chartier David
Trener Tomasz Putra
Komentarze:
37-48 z 50
j363 , 2009-10-26 15:03:25
Ja mam aby jedna uwage.
Podobno mial to byc milo spedzony czas - jak zapowioadal organizator Rodzinny Piknik.
dlatego tez postanowilem zabrac na ta impreze syna 10 lat zeby mu pokazać meski sport
Wyjechalem z domu o 10 rano .
Po przejechganiu 70 km w dotarlem okolo 12 .
kupilem bilet rodzinny i chcialem wejsc na mecz Barbarians.
WIELKIE BYLO MOJE ZDZIWIENIE JAK PAN Z OCHRONY ZABRONIL MI WNIESC
POSILKU DLA DZIECKA - trzy kanapki( bllka z serem + wedlina )
ktore mialem byly dla tego pana potecjalnie niebezbieczne.
tak wiec nie wnioslem tej ,,zywieniowej bomby,, na stadion.
Rozumie ze byl catering - kielbasa i zupa , ale wiedzac z doswiadczenia co to moze byc nie
zalecam kupowania tego typu posilkow dziecku
dobrze ze bylo dostepne pieczywo do kielbasy
Dlategu kupilem dwie suche bulki - ktore to juz moglem wniesc na stadion.
dzieciak od 10 rano do 17 byl o suchym zarciu - dwoch suchych bulkach .
widzialem rowniez matki z malymi dziecmi - to czy taka matka tez zostala pozbawiona butelki z
mlekiem - ponieważ plastikowych butelek i jedzenia nie wolno wnosić.?
ZAPTYAM ORGANIZATORA - czy wie co to jest piiknik rodzinny.
Panowie ogarnijcie sie i zacznijcie rozrozniac rodziny od ewentualnie niebezpiecznych osob.
Rugby maja przyciagac rodziny na stadion a ja juz swojej nie zabiore poniewaz nie jestem
sadysta gladzacym dziecko.
kibic , 2009-10-26 14:06:14
Szkolmy nasza młodzież walczą z rosja seniorzy z rosia myśle z 70 to leciutko by było dlatego
putra powinien skupic sie na mlodzieży i wysyłać do szkół rugby na zachód to jest
przyszłość
AZS , 2009-10-26 13:58:44
no to znamy swoje miejsce w szeregu, a miało być tak pięknie i cooo?? i dalej cofamy się w
europejskim rugby. Brawo dla Czechów, pokazali zwykłe proste rugby i chęć do gry. Wygrała
skromnośc i zaangażowanie w to co się robi, a nie gwiazdorstwo, pycha i wybujałe fantazje.
olo , 2009-10-26 13:22:50
Nawet czesi sa od nas lepsi szkoda gadac !!!!!!!!!!!! i co dalej he he fajny mecz i co opinie
trenera ze zabraklo szczescia śmieszne mozna o tym mowic jak sie prowadzi i przegeywa a my co
zrobilsmy a moze z sedzia jeszcz nas wygwizdal. moze zeczywiscie szkolic wiecej polakow i
ogrywac ich a jak francuzi beda potrzebni to ich sciagniemy. Czesi nie mieli frankow
hydroboy , 2009-10-26 12:45:21
tak to prawda że rugby wydobywało się niebytu w polskich mediach i świadomości polskich
kibiców może znowu wrócić w niebyt a bez tego nie bądzie sponsorów-kasy-dobrego
trenowania-zawodników którzy wybiorą zarobkowanie po za sportem
maryjan123 , 2009-10-26 12:10:44
"Chociaż krowie dasz kakao, nie wydoisz czekolady" CYT. S.J.Lec
dim , 2009-10-26 10:24:36
czy sa juz jakis zdjecia z meczu?
Ponton , 2009-10-26 10:23:06
„Jaka piękna katastrofa....” – powiedziałby Grek Zorba, gdyby był na meczu. Choć
przypominają się też słowa „Branżowego walca” (kabaretowa piosnka z 1980 roku): „Ogromna
sala, wielki parkiet; rabie orkiestra znany temat; wodzirej, hostess pięć na bramce – i tylko
kurwa ludzi nie ma....” – ludzie na Polonii byli, nie było tylko jednej drobnej rzeczy –
drużyny... To nie Czechy wygrały, to myśmy przegrali, sami sobie zgotowaliśmy ten los: podania w
ręce rywali, brak kopacza (przestrzelony karny z 10 m – curiosum...). Ale to nie jest najgorsze;
w końcu to tylko głupio przegrany mecz, co zawsze się zdarzało, zdarza i będzie zdarzać.
Katastrofa – to skutki tej porażki. Nie chodzi o to, że nie pojedziemy na RWC 2011 (co nawet
przy zwycięstwie graniczyłoby z cudem), ale o skutki poza sportowe; zainteresowanie
Reprezentacją było coraz większe; sponsorzy, kibice na stadionie, transmisje telewizyjne,
kampania w prasie (brawo „Polska”!) - w sumie razem przychylny jak nigdy klimat dla rugby – i
to wszystko pójdzie się teraz.... niestety. Z pierwszych stron gazet i telewizji wrócimy znowu na
krajowe zadupie... a może tam nasze miejsce? Może marzenia o wypłynięciu na szerokie wody były
od poczatku niemożliwe do spełnienia??? Porażka z Czechami, dwie porażki z Ukrainą, cudem
wygrany mecz z Mołdawią – to pokazuje gdzie jesteśmy. I nie jest temu winien ani trener, ani
związek, ani zawodnicy; tyle znaczymy w Europie, ile rugby znaczy w całym polskim sporcie....
Uświadamiając sobie tę gorzką prawdę będzie można spokojniej, z pogodnym pesymizmem
obserwować następne mecze reprezentacji i emocjonować się rozgrywkami ligowymi...........
P.S. a z Czechami przegraliśmy, bo nie było Rycerzy i bębniarzy! ))
rugby , 2009-10-26 09:04:22
Polska - Czechy 5:19 i koniec marzeń o Nowej Zelandii!
Reprezentacja Polski w rugby przegrała z Czechami 5:19 (0:0) w meczu Pucharu Europy Narodów
Dywizji 2A - eliminacji Pucharu Świata w Nowej Zelandii 2011. Porażka oznacza, że biało-czerwoni
stracili szanse na awans do kolejnej fazy kwalifikacji.
Awans z naszej grupy wywalczyła reprezentacja Ukrainy, a nasi muszą czekać na kolejną edycję
RWC - w 2015 roku...
W pierwszej połowie to Polacy częściej atakowali, ale ich starania nie przynosiły rezultatów.
Najlepszą okazję zespół Tomasza Putry miał w 35. minucie, gdy zawodnicy posiadali piłkę tuż
przy linii pola punktowego Czechów. Akcja zaowocowała rzutem karnym, ale Dawid Banaszek nie
trafił.
Na początku drugiej połowy sędzia ukarał żółtą kartką Ondreja Kukiza i Polacy przez 10
minut grali z przewagą jednego zawodnika. Zespół nie zdołał jednak tego wykorzystać.
O losach meczu w dużej mierze przesądził błąd w 53. minucie - Pavel Vokronhilik przechwycił
podanie Polaków, przebiegł z piłką ponad 30 metrów i bez trudu przyłożył. Próba
podwyższenia była skuteczna i Czesi objęli prowadzenie 7:0.
Po upływie dziesięciu minut marzenia Polaków o wyjeździe do Nowej Zelandii rozwiał Hayden
Roche. Jego solowy, 50-metrowy bieg przyniósł Czechom drugie przyłożenie (podwyższenie
nieskuteczne).
Ku radości około pięciu tysięcy widzów na trybunach stadionu Polonii w Warszawie
biało-czerwoni nie poddawali się - w 70. minucie Krzysztof Hotowski przedarł się na pole
punktowe rywali. Próba podwyższenia w wykonaniu Banaszka była jednak niecelna.
Odpowiedź Czechów była natychmiastowa - przyłożenie Jana Rohlika dało wyżej notowanym
przeciwnikom zwycięstwo 19:5 (po skutecznym podwyższeniu).
Wśród przyczyn porażki Polaków na pierwszy plan wysuwa się fatalna skuteczność podań w
pobliżu strefy punktowej Czechów. Raz za razem dobrze zapowiadające się ataki drużyny
kończyły się błędem i stratą piłki.
Na trybunach nie zabrakło znamienitych gości - spotkanie obserwowała między innymi Irena
Szewińska oraz brat selekcjonera polskiej reprezentacji - wicemarszałek sejmu Krzysztof Putra.
Przed meczem odbyło się pokazowe spotkanie, w którym w roli rugbisty zadebiutował wielokrotny
mistrz świata w boksie Dariusz Michalczewski. "Tygrys" nie unikał kontaktu, a jedna z
jego akcji zakończyła się przyłożeniem.
W przerwie kibice zobaczyli mecz w nowej dyscyplinie olimpijskiej (od igrzysk w Rio de Janeiro) -
rugby siedmioosobowym. Zmierzyły się reprezentacja kraju z mistrzami rozgrywek ligowych - AZS AWF
Warszawa.
Po meczu powiedzieli:
Tomasz Putra (trener Polski): "Kilka elementów nam nie wyszło. Zawiedli kopacze i to
zaważyło na wyniku - już w pierwszej połowie mogliśmy ustalić wynik. Chcieliśmy grać szybko
w ataku, ale zapłaciliśmy za to. Łatwiej się broni, niż atakuje, czy podaje w pełnym biegu.
Brawa dla Czechów za wybór zwycięskiej taktyki.
- Była wielka euforia po awansie do dywizji 2A, ale być może powinniśmy zostać na tym poziomie
przez dwa-trzy sezony. W tym czasie moglibyśmy poprawić poziom wyszkolenia zawodników, zanim
awansujemy do wyższej dywizji".
Martin Kevka (trener Czech): "Obie drużyny grały bardzo fair - to zwycięstwo dyscypliny.
Polacy mieli częściej piłkę, zdobyli więcej przestrzeni. Byliśmy jednak na to przygotowani i
stąd taka dobra obrona".
Stanislas Krzesiński (kapitan reprezentacji Polski): "Dominowaliśmy na boisku, ale rywale
mieli świetną obronę. Błędem była zbyt indywidualna gra - powinniśmy byli atakować większą
liczbą zawodników".
Roman Suster (kapitan reprezentacji Czech): "Mecz był bardzo ciężki fizycznie. Polacy byli
bardzo dobrze przygotowani i mocno odczuliśmy ich ataki. Dzięki zaangażowaniu i odwadze w obronie
byliśmy w stanie je przetrzymać. Dzięki temu wygraliśmy i zrewanżować się za porażkę w
Ostrawie".
Polska - Czechy 5:19 (0:0)
Punkty: dla Polski - Krzysztof Hotowski 5. Dla Czech - Pavel Vokronhilik 9, Hayden Roche 5, Jan
Rohlik 5.
Polska - Bastien Siepielski, Yann Lewandowski, Marcin Wilczuk, Grzegorz Falk, Michał Krużycki,
Mateusz Bartoszek, Kacper Ławski, Stanislas Krzesiński, Łuksza Żurawski, Dawid Popławski, Piotr
Jurkowski, Dawid Banaszek, Krzysztof Hotowski, Tomasz Rokicki, Dawid Chartier. Z rezerwy - Kamil
Bobryk, Eric Piórkowska, Maciej Brażuk, Grzegorz Janiec, Marek Płonka.
Czechy - Roman Suster, Ondrej Kukiz, Jan Benda, Robert Vorgs, Tomas Holovsy, Patrik Leroch, Karel
Nespar, Jiri Buryanek, Hayden Roche, Pavel, Vokronhilik, Michal Friman, Petr Oklestek, Vaclav
Kursik, Roman Kadera, Jan Rohlik. Z rezerwy - Petr Cizek, Mara Vojta.
(żródło: PAP)
Warszawa Praga , 2009-10-26 08:41:25
Szkoda, że eliminacje dla nas juz się skończyły i tym samym promocja rugby w Polsce znowu
zacznie kuleć.
Ale przecież są ekipy, które będą chciały grać sparingi w trakcie przygotowań do Pucharu
Świata i może warto promować naszą dyscyplinę poprzez mecze z Gruzją, Rumunią, Rosją,
Portugalią czy np Hiszpanią, a może nawet z kimś z dalszych zakątków świata.
Wiem, że nie jestemy być może żadnym partnerem dla tych ekip ale trzeba zrobić i poswięcić
wszystko aby do takich gier doszło - dla promocji, dla treningu, dla łapania doświadczenia i dla
szukania tych, którzy zakwalifikują Polskę na Puchar w 2015 roku.
Poznan , 2009-10-26 07:42:46
jestem z wami,nie zawsze sie wygrywa,a prawdziwi fani powinni byc zawsze za swoja druzyna
sr , 2009-10-26 01:40:30
Polacy przegrali w meczu Pucharu Europy Narodów z reprezentacją Czech 5:19. Po pierwszej połowie
Polska remisowała w Warszawie 0:0. Polacy mogli trzykrotnie objąć prowadzenie jednak żaden karny
nie został zamieniony na punkty.
W drugiej połowie mimo początkowej przewagi Polski, Czesi zdobyli dwa przyłożenia i objęli
przewagę. Polacy starali się odpowiedzieć i około 60 minuty udało się Krzysztofowi
Hotowskiemu. Minutę później goście zdobyli trzecie przyłożenie i ustanowili wynik na 19:5.
Był to mecz walki, zabrakło nam trochę szczęścia - powiedział po spotkaniu Tomasz Putra.
Goście byli bardziej zgrani w obronie. Czesi mają w swoim składzie, aż ośmiu graczy na co
dzień występujących we Francji. Teraz musimy się zastanowić w jakim kierunku będzie szła
polska reprezentacja. Tylko pozostanie w dywizji 2A gwarantuje nam to, że będziemy nadal się
rozwijać - dodał szkoleniowiec.
1 2 3 [4] 5
Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.

