Kadra na Chorwacje
by Jaskier 2006-10-23 20:24:47 ..:::Reprezentacja Rugby:::.. (odsłon: 3849)
Rano w poniedziałek po godzinie 9 nasi kadrowicze udali się drogą lotniczą na kolejny mecz o punkty w rozgrywkach o Puchar Europy Narodów z Chorwacją, z którą zmierzą się w najbliższą sobotę.
Reklama w rugby.info.pl
Ostatecznie (ze względu na liczne urazy ) do Tucepi udadzą się: Tomasz Kapustka - kierownik, trenerzy: Tomasz Putra i Wiesław Woronko, rehabilitant - Jacek Szymański, sędzia Grzegorz Szostek oraz zawodnicy: Krzysztof Hotowski, Michał Królikowski, Kacper Ławski, Maciej Pabjańczyk, Tomasz Grodecki, Rafał Sajur, Kamil Bobryk, Tomasz Stępień (wszyscy Budowlani Łódź); Jacek Wojaczek, Darek Komisarczuk, Sławomir Jeliński, Paweł Nowak, Paweł Dąbrowski (Arka Gdynia); Aleksander Bartoszewicz, Mateusz Jamroz, Adam Pałyska, Łukasz Nowosz, Maciej Miśkiewicz (Folc AZS Warszawa); Konrad Pisarek, Maciej Brażuk, Dawid Banaszek (Orkan Sochaczew); Tomasz Gruszczyński (Posnania Poznań); Janusz Urbanowicz (Lechia Gdańsk); Marek Odoliński (Juvenia Kraków). Przewidywany skład Polski:
1.Urbanowicz 2.Bobryk 3.Królikowski 4.Ławski 5.Jamroz 6.Dąbrowski 7.Sajur 8.Brażuk 9.Pabjańczyk 10.Pałyska 11.Pisarek 12.Banaszek 13.Hotowski 14.Gruszczyński 15.Stępień
drukuj
Komentarze:
49-54 z 54
juras , 2006-12-23 21:47:40
a gdzie Bracia Wilczuki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Marcin to nalepszy filar w polsce czemu go nie ma ????
km , 2006-12-23 21:47:40
chcialbym zeby to "chucherko" polozylo jeszcze parę razy na wiosnę w Gdyni!
Nickie , 2006-12-23 21:47:40
i co z tego ze skrzydlowy chuchro?? Michalak tez duzy nie jest...78 kg.
kobieta...piękna:) , 2006-12-23 21:47:40
hmmm...a pan Szostek(junior) dlaczego nie pojechal??szkoda...
RW superstar , 2006-12-23 21:47:40
Express Ilustrowany (24-10-2006) Mistrzowie Polski - Blachy Pruszyński Budowlani - zremisowali w meczu na szczycie z gdyńską Arką 16:16, choć prowadzili już na początku drugiej połowy 16:3! Trener Ryszard Wiejski do dziś nie może przeboleć tego, że pewne zwycięstwo tak łatwo wymknęło się jego zawodnikom z rąk. Już przeszła panu złość po ligowym pojedynku na szczycie?
Ryszard Wiejski: - Ależ skąd! Nadal jestem wściekły. Zremisowaliśmy na własne życzenie wygrany mecz. My napięliśmy żagiel, a w drugiej połowie to rywale w niego dmuchali. Gryzie mnie to strasznie. Siedzi we mnie. Długo nie będę mógł przeboleć tego, co się stało.
Dlaczego nie udało się wygrać?
- Stare sportowe powiedzenie mówi, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. I tak właśnie stało się tym razem. Na dodatek w decydujących momentach moim graczom zabrakło zimnej krwi, chłodnej kalkulacji, jakie taktyczne rozwiązanie będzie najkorzystniejsze dla zespołu.
Spodziewał się pan po rywalach, że będą mocni do samego końca pojedynku?
- Arka była mocna w decydującej fazie drugiej połowy, bo myśmy do tego dopuścili! Mieliśmy problemy z własnym młynem, pozwoliliśmy im na kontry, przestaliśmy wygrywać auty - to musiało kosztować. Daliśmy im trochę luzu i to wystarczyło. Oni mają bardzo dobrą, doświadczoną drużynę, która z takich prezentów potrafi skorzystać. Niedopuszczalne jest to, że punkty kładzie nam szybki facet, ale takie chuchro, że powinien być "zmieciony" przez naszą obronę.
Ma pan do swoich graczy sporo pretensji. Dobrze, że ci najważniejsi zeszli panu z oczu i pojechali na zgrupowanie kadry.
- Żeby pan wiedział, że tak jest. Nie znaczy to wcale, że po ich powrocie nie dojdzie do męskiej rozmowy w szatni. Mecz reprezentacji z Chorwacją oraz Święto Zmarłych, które obchodzimy w przyszłym tygodniu, sprawiają, że cały zespół będę miał praktycznie na jednym treningu. A czeka nas w następną sobotę niezwykle ciężki mecz w Poznaniu.
My zremisowaliśmy, a nasi najbliżsi rywale przegrali ostatni mecz z Folcem.
- Ale to nic nie znaczy. W spotkaniu z nami będą mogli już grać wszyscy najlepsi zawodnicy, także ci, którzy pauzowali z kartkowych powodów. Przyjadą też na to spotkanie ich mocni stranieri z Ukrainy. Czeka nas kolejny niezwykle trudny pojedynek. Czy kubeł zimnej wody, który wylał się moim zawodnikom na głowy w meczu z Arką, podziała na nich otrzeźwiająco?! Wierzę, że nasza drużyna w trudnym momencie pokaże charakter i podniesie się z kolan.
ktos , 2006-12-23 21:47:40
nie wiem dlaczego nie jest powolany Andrzejczuk z arki ktory w meczu w lodzi pokazal ze jest jednym z najlepszych zawodnikow mlyna w Polsce uwazam ze na dzien dzisiejszy jest lepszy i od Kacpra Lawskiego(niestety bo jestem z lodzi)i od Jamroza a takze od swojego klubowego kolegi Nowaka
Redakcja rugby.info.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Przypominamy, że osoba zamieszczająca komentarze zawierające treści zabronione przez prawo, wulgarne,
obraźliwie, naruszające prawa rugby.info.pl lub innych osób albo naruszające zasady współżycia społecznego
może ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
W komentarzu nie mogą także znaleźć się treści reklamujące przedsiębiorców.
|